Dentyści – w jaki sposób uniknąć bólu?

Pierwszym skojarzeniem, jakie przychodzi nam na myśl, do słowa dentysta, jest ból. Niemalże każdy boi się wizyty u stomatologa. Już na samą myśl, nie mówiąc o widoku fotela i instrumentów zębowych robi nam się słabo. Warto jednak nie zapominać, że ból, który sprawia nam leczenie stomatologiczne ma swoją przyczynę. Jest nim nasza idealna niedbałość. Jama ustna wymaga szczególnej ochrony i opieki. Kto tych obowiązków nie dopełni, skazany jest na ból zęba oraz w efekcie – ból towarzyszący wizycie u dentysty. Ten czynnik bodajże na dodatek odstrasza nas od speców od jamy ustnej. Nikt albowiem nie kocha przyznawać się do własnych błędów oraz co gorsza ponosić za nie tak traumatycznych konsekwencji.

Rozwój medycyny niesie niemniej jednak ze sobą postęp w możliwie jak największym oszczędzeniu bólu oraz cierpienia pacjentowi. Stąd tak wielka popularność w gabinetach stomatologicznych, farmaceutyków znieczulających. Luksus ten niemniej jednak musimy zapewnić sobie na własny koszt, Narodowy Fundusz Zdrowia bowiem nie refunduje takich udogodnień. Duża grupa ludzi w takim razie z powodów finansowych, bezustannie męczy się – jak przed wprowadzeniem znieczuleń do gabinetów dentystycznych w latach dziewięćdziesiątych – wyjąc stomatologowi pod ręką. Dla tych, jacy na ból narażać się nie pragną, istnieje parę sposobów na znieczulenie – wypróbuj gabinet stomatologiczny z będzina. W przypadku dzieci częściej wykorzystuje się nieinwazyjną metodę, w postaci znieczulających i chłodzących żelów. Dorośli zaś, otrzymują środek znieczulający w postaci zastrzyku, podawanego w dziąsło. W zależności od pragnień, innymi słowy czasu jaki potrzebny jest stomatologowi na uporanie się z danym przypadkiem, znieczulenie działa od piętnastu minut, do nawet półtorej godziny.

Kluczowym składnikiem środków znieczulających zazwyczaj jest lidokaina, poboczne substancje obkurczające naczynia krwionośne przedłużają czas wchłaniania znieczulenie, jakkolwiek również czas jego działania. Zastrzyki te, dla wielu stały się wybawieniem i końcem koszmarów z dentystą w roli głównej. Pojawienie się znieczuleń zwabiło do dentysty nie jednego tchórza.